Polskie Piekiełko – szczęśliwe zakończenie
Opublikował/a _Re w dniu 6 styczeń, 2008
Hej,
Jeśli śledziliście ostatnią walkę z rejestracją samochodu w polsce to wiecie, że niekoniecznie musi to być czynność prosta i przyjemna. Ba! Nie zawsze może to być nawet możliwe! Jednak w moim przypadku, tak jak to napisałem w tytule sprawa dobiegła do szczęśliwego zakończenia. Otóż, rejestracja przebiegła bez żadnego problemu! Zdziwieni? Ja również. Po całym zamieszaniu spowodowanym przez pewną panią kierownik wydziału komunikacji (nie napiszę o kogo chodzi, bo może jeszcze będę musiał się z tą osobą spotkać
) , wszystkie dokumenty zostały przyjęte bez zająknięcia, elegancko i z uśmiechem. Szkoda tylko, że przez tą panią musiałem stracić masę czasu na grzebanie po najróżniejszych przepisach…
