Klan Red Faction Caramba!

Klan graczy Red Faction

Archiwum z styczeń, 2008

Nadszedł Wiedźmin

Opublikował/a _Re w dniu 14 styczeń, 2008

No właśnie, nadszedł, a dokładniej to automagicznie pojawił się pod choinką przyniesiony przez Red Factiołaja (Carambołaja?). Trudno mi jeszcze napisać dokładnie o wrażeniach z gry, ponieważ sprzęt którym teraz dysponuję nie spełnia nawet wymagań minimalnych i w grze pojawiają się przedziwne błędy grafiki – jak na przykład wiedźmin z wystającymi w różne strony rogami (!)

OK. Sprawdziłem już na czymś bardziej nadającym się do grania (notebook z kartą NVIDIA GeForce Go 7600) – już nikomu nic nie wystaje :-) , choć do płynnej gry to czasem dość sporo brakuje.

Obrazek z gry Wiedźmin

Co mogę powiedzieć o samej grze? Nie jestem wielbicielem gier RPG, ale rzeczywiście akcja jest wciągająca (jak widać na załączonym obrazku) – czyli można doświadczyć akcji takich jak na mapie Killbox w Red Faction, czyli wpadasz, śmigają miecze i po chwili widać zwłoki (własne) :-) Przy sporym dynamizmie gry aż szkoda, że nie ma możliwości gry przez internet. Mmm, a było by fajnie, tak skoczyć sobie z bandą kumpli gdzieś do miasta i pomachać szabelkami, gdzieś dziabnąć toporkiem…

Oprócz akcji gdzie krew pryska na wszystkie strony możemy spotkać też barwne postacie jak choćby typ spod ciemnej gwiazdy obdarzony ksywą Baranina, czy też fenomenalny paser Talar – zobaczcie na wideo, bomba!

Zachęciłem do zakupu?

P.S. Na koniec jeszcze rodzynek:

Bomba! Screen i wideo ma oczywiście stosowny copyright i wszystko co zostało tu zamieszczone jest zgodne z umową.

Opublikowany w Różności, Sprawy klanowe | Zostaw Komentarz »

Łapu capu AD 2007

Opublikował/a _Re w dniu 7 styczeń, 2008

Hity z różnych polskich telewizji przygotowywane przez Canal+. Warto zobaczyć!

I jak, brzuch nie boli ze śmiechu po tej dawce?

Opublikowany w Różności, Z kraju | Zostaw Komentarz »

Polskie Piekiełko – szczęśliwe zakończenie

Opublikował/a _Re w dniu 6 styczeń, 2008

Hej,
Jeśli śledziliście ostatnią walkę z rejestracją samochodu w polsce to wiecie, że niekoniecznie musi to być czynność prosta i przyjemna. Ba! Nie zawsze może to być nawet możliwe! Jednak w moim przypadku, tak jak to napisałem w tytule sprawa dobiegła do szczęśliwego zakończenia. Otóż, rejestracja przebiegła bez żadnego problemu! Zdziwieni? Ja również. Po całym zamieszaniu spowodowanym przez pewną panią kierownik wydziału komunikacji (nie napiszę o kogo chodzi, bo może jeszcze będę musiał się z tą osobą spotkać :-) ) , wszystkie dokumenty zostały przyjęte bez zająknięcia, elegancko i z uśmiechem. Szkoda tylko, że przez tą panią musiałem stracić masę czasu na grzebanie po najróżniejszych przepisach…

Opublikowany w Różności, Z kraju | Zostaw Komentarz »